Reklama
  • Wtorek, 7 marca (14:05)

    Tajemnice mózgu nastolatka

Mijają kolejne „naste” urodziny i czujesz, że tracisz kontakt ze swoim dzieckiem. Ono ledwie znosi twoją obecność, a czasami zachowuje się, jak by postradało rozum. Oto rewolucyjne odkrycia naukowców, które pomogą wam przetrwać dorastanie.

Kiedy twój syn lub córka byli mali, reguły były jasne. Opiekowałaś się nimi, decydowałaś o wszystkim, a oni patrzyli w ciebie jak w obrazek. Wtedy nie mogłaś się doczekać, kiedy dorosną. Wyobrażałaś sobie, że będziecie chodzić razem do kina i na zakupy. A może nawet się zaprzyjaźnicie?

Reklama

Teraz jednak obserwujesz swoje dziecko z przerażeniem. Nie dość, że podejmuje niezrozumiałe lub szkodliwe dla siebie decyzje, dziwnie się zachowuje, to jeszcze w ogóle nie chce cię słuchać! Dawniej nazywano to młodzieńczym buntem, który trzeba przeczekać.

Dziś wiadomo, że to rozbudowujący się układ nerwowy powoduje, że słodkie maluchy zamieniają się w potwory. Gdy zrozumiesz, jakim przeobrażeniom podlega mózg nastolatka, będziesz wiedziała, jak się z nim dogadać.

Rozsądek. Gdzie on się podział?

Choć syn przerósł cię o kilka centymetrów, a córka ma rozmiar biustu dojrzałej kobiety, tylko sprawiają wrażenie ludzi dorosłych. W rzeczywistości, jeszcze nimi nie są. A to dlatego, że ich mózg w pełni się nie uformował.

Naukowcy porównują go do układanki, puzzli, w których brakuje istotnych elementów. Albo do auta wyścigowego z pełnym bakiem, którego kierowca nie wie, dokąd jechać.

Dzieje się tak, ponieważ poszczególne części mózgu nie rozwijają się równomiernie. Na samym końcu kształtuje się płat czołowy, czyli miejsce odpowiedzialne za to, co czyni człowieka rozsądnym. W nim bowiem mieści się ośrodek podejmowania decyzji, oceny sytuacji i ryzyka.

Płat czołowy osiąga dojrzałość dopiero wtedy, gdy połączy się z innymi obszarami mózgu. Proces ten może się przeciągnąć do dwudziestego roku życia, a nawet do końca studiów.

Nie dziw się więc, że twoje dziecko stało się skłonne do zachowań, które mogą mieć groźne konsekwencje. Dowiedz się, jakie pułapki zastawia na nie jego własny organizm. I co sama możesz zrobić.

Nagroda tu i teraz Tylko to się liczy!

Rodzice powinni więc spróbować nauczyć dziecko cierpliwości oraz odwlekania natychmiastowej gratyfikacji. Z drugiej strony ma też sens premiowanie właściwych zachowań: dobrych stopni, porządku w pokoju itd. Dziecko tak pożąda nagrody, że utrwali nawyki, które ją zapewniają.

Wariackie imprezy, sportowa brawura, niebezpieczne wybryki, ryzykowne zachowania seksualne... Powiedzenie mówi, że młodość musi się wyszumieć, lecz właściwie dlaczego młodzież porywa się na te wszystkie szalone rzeczy?

Otóż poszukiwanie wrażeń wiąże się z faktem, że mózg nastolatka o wiele gwałtowniej niż dorosły reaguje na dopaminę, hormon dobrego nastroju i motywacji. Dopamina wydziela się, gdy doświadczamy przyjemności. A ponieważ płat czołowy nastolatka nie działa jeszcze w stu procentach, to nie ostrzega go, że niektóre wyczyny mogą mieć opłakane skutki.

W efekcie nastolatek w ogóle się nad nimi nie zastanawia. Liczy się nagroda, tu i teraz!

Papierosy i alkohol? Zero tolerancji

Niestety, silne pragnienie przyjemności ma związek z innym niebezpieczeństwem – łatwością popadania w rozmaite nałogi. Wiadomo, że uzależnienia ludzi poniżej dwudziestego piątego roku życia są niezwykle trudne do wyleczenia.

Skąd to się bierze? Ponieważ mózg nastolatka jest szalenie plastyczny, każdy zastrzyk przyjemności zostawia w nim głębszy „ślad” niż w umyśle dojrzałym. Co więcej, bodźce wywołane przez alkohol, papierosy i narkotyki uaktywniają mózgowe synapsy (pełniące funkcję przekaźnika między komórkami nerwowymi). A te z kolei reagują natychmiastowym wyrzutem dopaminy.

Co więcej, synapsy pełnią też ważną funkcję w procesie zapamiętywania. Jeśli więc mózg w fazie budowy skojarzy sobie szybką satysfakcję z używkami, potem będzie mu ciężko się od nich odzwyczaić.

Choć czasem korci cię, by zdobyć się na pobłażliwość („Co to jest jeden kieliszek na święta!”) lub sądzisz, że tolerancja zniechęci syna lub córkę do papierosów, przemyśl swoją taktykę. Akurat w tej sprawie warto pozostać nieugiętym.

Nawet okazjonalne picie i palenie może wzbudzić niepohamowaną ochotę na więcej, a częste uleganie pokusie spowoduje trwałe zmiany w mózgu.

Badania pokazują, że dzieci rodziców, którzy są pod tym względem rygorystyczni, w późniejszym wieku o wiele rzadziej popadają w nałogi.

Nie chce mi się spać! Twoje dziecko jest sową

Na pewno doskonale znasz ten scenariusz. Wieczorem nie sposób zagonić dziecka do łóżka, a rano nie można go dobudzić. Myślisz, że to sprawa dyscypliny. Bo gdybyś była bardziej stanowcza, nastolatek kładłby się o właściwej godzinie, a rano tryskałby energią. To jednak bardziej skomplikowane....

Jeśli twój syn śpi do południa, nie znaczy, że jest leniwy. A córka nie przegląda smartfona pod kołdrą z przekory. Kilkunastolatki mają po prostu inny wzorzec snu niż przedszkolaki i dorośli. Są sowami czuwającymi do świtu i odpoczywającymi za dnia.

Przesunięcie wynika ze zmiany w wyzwalaniu melatoniny, hormonu snu. Począwszy od dwunastego roku życia, uwalnia się ona dwie godziny później. Gdy więc dziecko z trudem zaśnie, musi o nieludzkiej porze zrywać się do szkoły.

Lekarze ustalili, że optymalna długość snu nastolatka wynosi dziewięć godzin. Jego niedobór odbije się na nauce. Inne skutki uboczne to wahania nastroju, niecierpliwość, stres, a nawet agresja.

Co robić? Ponieważ ekrany zaburzają jakość odpoczynku, warto zabrać z pokoju dziecka telewizor i pilnować, by nastolatek wyłączył komputer na godzinę przed położeniem się do łóżka. Z tego powodu niech nie odkłada pracy domowej na ostatnią chwilę.

Zaproponuj, żeby przed snem zrobił coś, co nie wymaga korzystania z nowoczesnych technologii. Jeśli wieczorem dziecko będzie powtarzało te same relaksujące czynności, jego umysł przywyknie do kładzenia się o jednej porze.

Tekst: Maria Barcz

Przewodnik dla nowoczesnych mam

✣ „Mózg nastolatka” autorstwa amerykańskiej neurolog Frances E. Jensen i dziennikarki Amy Ellis Nutt (wyd. WAB) jest wyjątkowym poradnikiem dla rodziców. Po raz pierwszy ktoś w prosty sposób wyjaśnił, jaki wpływ na zachowanie dorastających młodych ludzi ma ich układ nerwowy, który w tym okresie przechodzi wielką „przebudowę”.

Frances Jensen jest nie tylko lekarzem, lecz również samotną matką dwóch synów. Dlatego oprócz medycznych tłumaczeń daje praktyczne wskazówki i przytacza anegdoty ze swojego życia. Jedno z ważniejszych spostrzeżeń, którym się dzieli, to informacja, że – wbrew naszym obawom – dzieci naprawdę słuchają, co do nich mówimy. Musimy tylko wiedzieć jak.

Ponieważ nastolatki są na etapie uczenia się, nie przemawiają do nich pretensje i groźby, ale konkrety: wyniki badań, twarde dane oraz liczby. Ta książka dostarczy ci więc mocnych argumentów w dyskusjach z dzieckiem.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Olivia

Zobacz również

  • Córka po urodzeniu syna szybko wróciła do pracy. To ja wychodziłam z nim na spacery, gotowałam obiadki, opowiadałam bajki i grałam w piłkę. Teraz wnuczek ma 11 lat i gdy go całuję, wyciera... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.