Reklama
  • Piątek, 11 grudnia 2015 (08:00)

    Syn ma pretensje, że nie jesteśmy bogaci

Mówiłem, ten dres jest za duży, nie będę go nosił – rzucił z niechęcią 16-letni syn. Nie jesteśmy bogaci, za to zdrowi i szczęśliwi. I to nam wystarcza. Niestety, naszemu synowi już nie

– Bartek, na pewno? – zmartwiłam się. – Tak się cieszyłam, kiedy trafiłam na niedrogi, a ładny dres w supermarkecie... – No właśnie, w supermarkecie! Albo tam, albo na bazarze mnie ubieracie! A chłopaki noszą markowe ciuchy i buty. Wyśmiewają się ze mnie cichaczem. Gdybym nie grał tak dobrze w siatkówkę, to drwiliby ze mnie otwarcie – rozżalił się.

– Przykro mi chłopcze, ale nie stać nas na markowe ubrania ani dla ciebie, ani dla nas. A w marketach staram się wybierać ciuchy dobrej jakości i w modnych fasonach...

Reklama

– Modne to są znanych marek, nie firmy krzak – przerwał mi Bartek. – Jasiek chodzi tak ubrany od stóp do głów i dziewczyny na niego lecą. Kuba szasta pieniędzmi, na wszystko mo że sobie pozwolić. A ja co? Nic! – Bartek, rodzice Jasia są rozwiedzeni i każde z nich chce mu pieniędzmi i markowymi ubraniami wynagrodzić rozpad domu.

A ja i tata bardzo cenimy sobie nasze małe szczęście. To, że się kochamy, jesteśmy wszyscy zdrowi, żyjemy spokojnie i bezpiecznie. Nie zamienilibyśmy swojego życia na bogatsze, ale pozbawione miłości – powiedziałam stanowczo.

– Tylko tak mówisz, aby usprawiedliwić swoje nudne życie. Nie skończyliście studiów, nie macie żadnej firmy ani bogatych znajomych. Wstyd mi przed kumplami bo przez to, że niczego się nie dorobiliście i ja nic nie mam!

– Bartek ze złością trzasnął drzwiami i tyle go widziałam. Syn bardzo się zmienił, kiedy opuścił naszą małą mieścinę, aby kontynuować naukę w liceum. Tam poznał bogatych kolegów z miasta i zapragnął drogich rzeczy, jakie mają oni.

Jestem pewna, że ci chłopcy wcale nie czują się szczęśliwi, bo rodzice nie mają dla nich czasu, są zajęci pracą i sobą. Ogromnymi kieszonkowymi próbują udowodnić, jak im jest dobrze i złagodzić samotność.

– Małgosiu, zawsze podziwiam, z jaką życzliwością i ciepłem odnosicie się do siebie ty i Wojtek. Macie też bardzo dobre relacje z Bartkiem. Nie martw się więc. Tak dobrze wychowany chłopak wcześniej czy później doceni swoje szczęście – uspokaja mnie przyjaciółka.

Ja wiem jednak, że musimy szybko podjąć właściwe kroki, aby złość syna nie znalazła ujścia w czymś strasznym. Jak mamy wytłumaczyć Bartkowi, że są ważniejsze rzeczy od pieniędzy, że kochająca się rodzina jest nie do przecenienia?

Jak uspokoić jego gniew i żal do nas? Bo to, że nie mamy superauta i willi, nie skreśla nas jako dobrych rodziców.

Małgorzata Migowska z Barlinka

Opinie internautów

@ Szczęście to rzecz względna. Wy macie to, co dla was jest najważniejsze (zdrowie i miłość), a syn nie (dla niego liczą się teraz kumple i dziewczyny). Nie dziw się, że nie chce chodzić w dresie z marketu, bo dla nastolatków to obciach. Może więc warto zrzucić się (z babcią, ciocią) na coś naprawdę fajnego. By syn poczuł się trochę lepiej (i w domu, i w szkole) ~kluska

@Cierpliwości. Jeszcze trochę i Bartek zrozumie, co w życiu jest ważne. ~Teresa

@ Jesteście taką wspaniałą rodziną i nie wychowaliście syna? Wydaje się mi, że nie przekazaliście mu żadnych wartości. Może po prostu z nim nie rozmawiacie?~matka

@ Jako 16-latek może już iść do pracy. Zobaczy, ile dostanie do ręki wypłaty i na co mu starczy. A jak nie pasuje mu to, co matka kupuje, niech chodzi na golasa.~obojętny

@ I ciuch z marketu, i ten z drogiego butiku pochodzi z Chin. Po co więc przepłacać? Syn chce być frajerem?~Marzena

@ Warto wrócić do pomysłu z mundurkami szkolnymi. Bo ta rewia mody i dowolność w ubieraniu się wpędza mniej zamożnych uczniów w kompleksy. ~sceptyk

@ A może chłopak ma rację? Wygodnie się wam tak żyje: bez starania się, bez przemęczania, bez inicjatywy. Prawda?~obiektywny

@ Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś ma pieniądze, to jest nieszczęśliwy? Oboje z mężem bardzo dobrze zarabiamy, ale to rodzina jest dla nas najważniejsza. ~ona33

@ Niech imponuje znajomym osiągnięciami w sporcie, nie ciuchami. ~Ewa

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:bartek | Nie | bogaci | modne | pretensje | wojtek | Electronic Arts | warto

Zobacz również

  • Moja 16-letnia wnuczka wróży z kart i wierzy w magiczną moc różnych przedmiotów. Mnie też przyniosła rzeczy, które mają odstraszać złe moce i przyciągać dobre. Nadąsała się, gdy ich nie przyjęłam.... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.