Reklama
  • Środa, 16 grudnia 2015 (13:00)

    Pytanie nastolatki: Dlaczego nikt mnie nie chce?

Co robisz po obiedzie? – spytałam córkę. – Umówiłaś się z dziewczynami?

– Och, jestem taka nieszczęśliwa! – w odpowiedzi Milena ukryła twarz w dłoniach. – Co się stało? – przytuliłam ją. – Pokłóciłaś się z nimi? – Jak ty nic nie rozumiesz! – wyrwała się i pobiegła do swojego pokoju. Poszłam za nią. Leżała na łóżku i płakała. Pogłaskałam ją po głowie i ponowiłam pytanie.

Reklama

– Bo one wszystkie... mają chłopaków. I Anka, i Sandra, i Patrycja, i nawet ta piegowata Marlena – chlipała. – Tylko ja jedna nie. One wciąż opowiadają, jak było na schadzkach, jak się przytulały, a ja co? – Kochanie, niektórzy muszą trochę poczekać, by spotkać kogoś interesującego. Ja twego tatę poznałam dopiero wtedy, gdy zaczęłam pracować...

– Ale ja nie chcę czekać! – wybuchnęła. – Dlaczego żaden chłopak mną się nie interesuje? Dlaczego nawet nie napisze liściku? Ten Maciek Anki wypisuje do niej SMS-y na każdej lekcji, a ona potem nam to czyta na przerwie. Damian Sandry podobno świetnie całuje. A ja nie mam o czym im opowiadać! – A o czym rozmawiałyście wcześniej? Zanim poznały tych chłopaków.

– No, wiesz – zmieszała się córka – o różnych rzeczach... – Nie możesz z nimi o nich gadać dalej? Wzruszyła ramionami i zamilkła. Wiedziałam dlaczego. Wcześniej dziewczyny plotkowały o chłopakach, kto się komu podoba, omawiały każde słowo, każde spojrzenie, dzieliły się marzeniami.

A teraz wszystko się skończyło, bo Milenka znalazła się poza kręgiem „wtajemniczonych”

– Wcale nie żałuję, że ona nie ma chłopaka – zwierzyłam się mojej siostrze. – Ma czas na naukę, na czytanie. Ale mi jej szkoda, bo jest taka nieszczęśliwa... – Nic na to nie poradzisz. Powinna zmienić koleżanki na takie, które też nie mają chłopaków.

– Ale z tamtymi zna się od gimnazjum! – I co z tego? Nie może mieć nowych? Nie byłam pewna, czy to dobry pomysł, ale zaproponowałam to córce. – Pewnie. Będę się kumplować z tymi, których nikt nie chce – stwierdziła ponuro. – Wiem, że jestem brzydka i beznadziejna jak one i to się nigdy nie zmieni...

Tłumaczyłam, ile mogłam, że jest ładna i mądra, i dobra. Że o wartości dziewczyny nie świadczy fakt, czy ma chłopaka. Że kiedyś z pewnością któryś młody człowiek to doceni. Ale to wszystko nic nie daje. Milena jest smutna. Opuściła się nawet trochę w nauce. Nie mam pojęcia, jak do niej trafić. Jak jej pomóc, żeby nie była taka rozżalona?

Koleżanki snują opowieści o randkach, pocałunkach. Milena czuje się wtedy od nich gorsza. Jak jej pomóc? Lucyna Fikoł z Olesna.

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Nie | pytanie | Nikt | Wiem | Och | nastolatki | Sandra Cretu | "Och | Marlena | Kochanie | koło

Zobacz również

  • Tajemnice mózgu nastolatka

    Mijają kolejne „naste” urodziny i czujesz, że tracisz kontakt ze swoim dzieckiem. Ono ledwie znosi twoją obecność, a czasami zachowuje się, jak by postradało rozum. Oto rewolucyjne odkrycia... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.