Reklama
  • Poniedziałek, 28 września 2015 (15:05)

    Pies to nie zabawka, synku!

Zgodziliśmy się na zwierzaka, bo myśleliśmy, że Kamil dojrzał do jego posiadania. Niestety, myliliśmy się

Kamil, wyjdź z Medorem – poprosiłam 12-letniego syna, kiedy wrócił z podwrórka.

– Nie mogę – zawołał. – Lecę grać z chłopakami w nogę. – Pies musi wyjść! Wiedziałeś o tym, gdy o niego prosiłeś. Mój syn był zły, kiedy zapinał psu smycz. Zanim zamknął drzwi, usłyszałam jeszcze jak mówi: – Głupi kundel!

Reklama

Kamil od małego marzył o psie. Nie zgadzaliśmy się, uważając, że obowiązki go przerosną albo znużą. Jednak pół roku temu do sąsiadów przyplątał się pies. Nie mogli go zatrzymać i zapukali do nas.

– Mamo, tato, zobaczcie! – Kamil od razu go przytulił, a ten próbował go polizać po policzku. Popatrzyliśmy na siebie z mężem i... pies został. – Obiecaj, że będziesz go karmił i wychodził z nim na najdłuższy spacer – poprosiliśmy.

Kamil zajmował się swoim pupilem wzorowo. Po szkole karmił i wyprowadzał psa, a dopiero potem szedł do kolegów. Także w wakacje nie trzeba go było o to prosić. Wciąż powtarzał Medorowi, że jest najcudowniejszy na świecie. A gdy wyjeżdżał na obóz, miał łzy w oczach.

Wszystko zmieniło się, kiedy Kamil wrócił do domu. Owszem, ucieszył się na widok psa, ale z czasem coraz mniej poświęcał mu uwagi. A odkąd powracali wszyscy koledzy, unika związanych ze zwierzakiem obowiązków. Zamiast wyjść z Medorem, woli poganiać z chłopakami.

– Umowa była inna – przy pomniałam mu. – Mamo, oddajmy psa do dziadków, na wieś. Tam będzie mu lepiej – odpowiedział. Zamarłam. On zupełnie nie pomyślał o tym, że Medor się do nas przywiązał i będzie cierpiał! Teraz też syn wrócił ze spaceru po pięciu minutach. Nawet nie odpiął psu smyczy, rzucił tylko: – Lecę grać – i wybiegł.

Zastanawiałam się, jak zmusić syna do odpowiedzialnego zachowania. Przecież nie można zwierząt traktować jak rzeczy i zrezygnować z nich, kiedy się znudzą! Nie mogę ciągle wyręczać syna w opiece nad pupilem, bo ustalaliśmy co innego.

– Trzeba chłopakowi dać szlaban, dopóki nie zacznie postępować jak należy – radzi mąż. Ale ja się waham. Nie chcę, żeby Kamil zaczął winić psa za swoją karę. Jednocześnie mam wrażenie, że moje gadanie spływa po synu jak po kaczce.

Nawet jak Kamil na dzień czy dwa się poprawi, to potem znów przestaje się psiną zajmować. Czuję, że w roku szkolnym będzie jeszcze gorzej. Tylko jak wpłynąć na syna?

Alicja Pawlik z Witnicy

Komentarze internautek

@ Psa bierzemy my, rodzice, nie dzieci, i to nas spada odpowiedzialność. U nas psa wybrała córka i mąż, a zajmuję się nim ja. I nie żałuję ani jednej chwili mu poświęconej, bo jego wdzięczność trudno aż opisać.~Anna

@Też mamy psa, ale syn i on to najwięksi kumple. Chłopak zabiera go na boisko i razem biegają za piłką. A jak jest mecz (syn gra w drużynie), to kolega siedzi z psem z boku i wszystko jest dobrze. ~Kazik

@ Nie chce wychodzić? Niech nie wychodzi. Sama zacznij czerpać radość z posiadania psa. Spacer z nim po ciężkim dniu to prawdziwa przyjemność. Gdy będziesz go karmiła, czesała, poświęcała mu czas, Medor ci to wynagrodzi. Gdy syn zobaczy, jakiego przyjaciela stracił, spróbuje go odzyskać i znów zacznie się nim zajmować. Bądź cierpliwa. ~Fentona

@ Za dużo obowiązków zrzuciłaś na syna: karmienie, codzienne spacery. Moim zdaniem to go po prostu przerosło i dlatego się zniechęcił. Zresztą, pies jest nie tylko jego, także wasz. Powinniście więc sprawiedliwie podzielić się obowiązkami (inaczej chłopak zacznie wkrótce nienawidzić zwierzaka). ~Magda

@ To rola rodziców: nauczyć dziecko odpowiedzialności. Musicie mu powiedzieć: nigdzie nie idziesz, dopóki nie wyjdziesz z psem. Był za krótko na spacerze? No cóż, wy też skróćcie synowi jakąś przyjemność, np. przerwijcie jego ulubioną grę lub film już po kilku minutach. Niech zobaczy jak to miło.~krkjsd

@ To dziwne. Porozmawiajcie z synem, może jest coś o czym nie wiecie. Może ma jakiś problem, ktoś go prześladuje, naśmiewa się z niego? Dzieci zazwyczaj od razu przywiązują się do swoich pupili, a oni do nich, i razem tworzą przez lata wspaniałe przyjaźnie. ~Kasia

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Nie | mil | PSY (Park Jae-Sang) | PSA | za | dzieci

Zobacz również

  • Mój 14-letni wnuk dostaje kieszonkowe od rodziców i natychmiast je wydaje na słodycze i niepotrzebne gadżety. Potem, gdy chce iść z kolegami do kina albo kupić zapiekankę, prosi mnie lub dziadka o... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.