Reklama
  • Czwartek, 19 listopada 2015 (11:00)

    Nastolatki muszą się wysypiać!

Dlaczego tak trudnio ich obudzić?

Sen pozwala zregenerować organizm, zaoszczędzić energię, odświeżyć umysł i zdolności pamięciowe. Ma też wpływ na pracę układu odpornościowego.

Jednak jedną z najważniejszych funkcji snu jest prawdopodobnie „oczyszczanie mózgu”. Badania wykazują, że komórki nerwowe nieznacznie się kurczą podczas snu.

Reklama

Zwiększają się wówczas przestrzenie między neuronami, co ułatwia krążenie otaczającego je płynu i usunięcie toksyn, które zakłócają pracę mózgu.

Według najnowszych wytycznych amerykańskiej organizacji o nazwie National Sleep Foundation młodzi ludzie w wieku 14-17 lat potrzebują 8-10 godzin snu na dobę. Jest jednak jeden szkopuł. Nie powinni wstawać przed 8.30. Dlaczego?

Budzik dzwoni za wcześnie

Na ukowcy z uniwersytetów w Nevadzie, Oksfordzkiego i Harvarda przeprowadzili badania, które dowodzą, że wczesne rozpoczynanie zajęć, zarówno szkolnych, jak i uniwersyteckich, jest szkodliwe dla zdolności poznawczych i samego zdrowia uczniów w każdym wieku.

Uczeni w swoich badaniach kierowali się tym, co już wcześniej wiedzieli o zegarze biologicznym, który funkcjonuje w różny sposób u ludzi w różnym wieku. Rytm dobowy określa najlepsze godziny pracy całego organizmu.

Okazuje się, że w okresie dojrzewania ulega silnym zaburzeniom i może się przesuwać nawet o trzy godziny.

Nowy rozkład zajęć

Jaki wniosek płynie z tych naukowych dociekań? Badacze są przekonani, że uczniowie w wieku dziesięciu lat nie powinni zaczynać zajęć przed godziną 8.30. Szesnastolatki powinny chodzić do szkoły jeszcze później – przed 10.00, a dla 18-latków lekcje nie mogą się zaczynać przed 11.00.

Wskazówki te uwzględniają indywidualne zapotrzebowanie na sen każdej z grup wiekowych. Według naukowców takie dostosowanie godzin do naturalnego rytmu dobowego pozwoliłoby na maksymalne wykorzystywanie zdolności uczenia się i zapobiegałoby problemom ze snem występującym u dzieci i nastolatków.

Gdy dzieci śpią za mało

Niedostateczna ilość snu powoduje, że dzieci i młodzież mają problemy z koncentracją, częściej chorują, ulegają wypadkom, wzrasta u nich ryzyko nadwagi i otyłości (bez względu na ich aktywność fizyczną).

Wcześniejsze wysyłanie dzieci do łóżek nie rozwiązuje problemów. Ich zegar biologiczny jest bowiem przesunięty nawet o trzy godziny.

W efekcie nastolatki muszą wstawać do szkoły wtedy, kiedy duże stężenie melatoniny sprawia, że mózg jeszcze śpi.

Amerykańskie Towarzystwo Pe diatryczne uważa, że nastoletni rytm dobowy jest tak różny od dorosłego, że trzeba zmienić godziny rozpoczęcia lekcji. Czy to możliwe?

Inny rytm biologiczny

W okresie dojrzewania w mózgach nastolatków zachodzą zmiany, których skutkiem są zaburzenia wydzielania melatoniny i rytmu biologicznego. U młodzieży melatonina zaczyna się wydzielać w mózgu dopiero około północy, czyli kiedy na dworze jest już zupełnie ciemno, a jej produkcja trwa jeszcze długo po nadejściu świtu.

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Mój 14-letni wnuk dostaje kieszonkowe od rodziców i natychmiast je wydaje na słodycze i niepotrzebne gadżety. Potem, gdy chce iść z kolegami do kina albo kupić zapiekankę, prosi mnie lub dziadka o... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.