Reklama
  • Poniedziałek, 13 lutego (13:05)

    Nastolatka nie chce ćwiczyć na wuefie

Moja trzynastolatka wyraźnie się zaokrągliła. Jest zła, bo koledzy dokuczają jej z tego powodu. Edyta Kochańska z Pszczyny.

Na co pani córka choruje? To coś z kręgosłupem? – gdy w telefonie usłyszałam głos wychowawczyni Oli, zamarłam. – Już od miesiąca nie ćwiczy na wuefie – dokończyła pani Kasia. – Owszem, przyniosła zwolnienie od pani, ale w tej sytuacji to za mało. Proszę o takie od lekarza.

– Pani Kasiu, owszem, zwolniłam ją dwa razy z tych zajęć, ale to było na początku listopada. Nie wiedziałam, że nadal nie ćwiczy – przyznałam. – Proszę porozmawiać z córką – pani Kasia zawsze była przychylna Oli. – I wytłumaczyć, że unikanie ćwiczeń do niczego dobrego nie prowadzi. Dobrze wiedziałam, że nauczycielka ma rację. Wiedziałam też, że z moją pociechą wcale nie będzie tak łatwo...

Reklama

Ola kilka miesięcy temu zaczęła zmieniać się w kobietę. Wyraźnie się zaokrągliła, urosły jej piersi. Zaczęła mocniej się też pocić. Bardzo ją to drażniło. – Córeczko, zrozum, to normalne – tłumaczyłam jej cierpliwie.

– Masz już 13 lat, zaczęłaś dojrzewać, hormony szaleją. To jednak trochę potrwa zanim wszystko się unormuje. Musisz to po prostu przeczekać. – Ale ja nie chcę czekać! – Oleńka nie kryła złości.

Wszyscy się ze mnie śmieją na wuefie

- A na przerwach Łukasz i Kacper chodzą za mną i kręcą tyłkami. Olaf to nawet wypchał sobie bluzkę i mówił wszystkim, że ma cycki jak ja! – Olu, to taki wiek. Wy, dziewczynki szybciej się rozwijacie. Natomiast chłopcy… no cóż. Według nich to zabawne. Zobaczysz, niedługo przestaną.  Myślałam, że zrozumie i się wyluzuje. Niestety, było coraz gorzej. Moja nastolatka przestała ćwiczyć i zgłaszać się do odpowiedzi. Nawet w domu nie brała już udziału w dyskusjach. Zaczęła unikać rodzinnych spotkań. Na każdą uwagę, że ładnie wygląda, czerwieniła się i uciekała do swego pokoju.

– A nie pamiętasz, jak ty się zachowywałaś? – moja mama usprawiedliwiała wnuczkę. – Jak zaczęłaś miesiączkować, to nie tylko na wuefie nie ćwiczyłaś, ale nie mogłam cię do szkoły wyciągnąć. Wydawało ci się, że wszyscy o tym wiedzą i tylko wypatrują plam na spódnicy. Histeryzowałaś tak, że aż ojciec musiał na ciebie nakrzyczeć. Przyznałam jej rację, ale nie do końca. Owszem, też czułam się niezręcznie, ale chyba nie aż tak jak Ola.

Córka popadła w apatię i nic nie chce robić. Nawet kiedy chciałam ją wyciągnąć na zakupy, to... odmówiła. Powiedziała, że nie chce oglądać takiego hipopotama w przymierzalni. Moim zdaniem przesadza. Wygląda dobrze! Co mam zrobić? Co jej powiedzieć, aby uwierzyła w siebie?

Opinie internautek

@ Problemem Oli nie jest dojrzewanie, tylko brak samoakceptacji. Dodatkowo została wychowana bezstresowo, skoro tak się zachowuje i „nie chce czekać”. Na pewno nie pozwalaj jej na unikanie wuefu. Nie przystawaj też na inne jej kaprysy, bo takie ustępowanie nie ma nic wspólnego z wyrozumiałością. ~asg

@Ten wiek trzeba przetrwać i tyle. Dlatego jak najczęściej z nią rozmawiaj. I tłumacz, że chłopcy też mają problemy. ~Tom

@ Unikanie wuefu to nie wyjście. Wręcz przeciwnie – ćwiczenia mogą wymodelować sylwetkę i córka przestanie postrzegać siebie jako hipopotama. Nadmiernie się poci? Kup jej dobry antyperspirant. Jeśli chodzi o docinki kolegów, to zapewne większość dziewcząt ma podobny problem. Za moich czasów chłopcy uwielbiali „strzelać” dziewczynom stanikami. W końcu powiedziałyśmy o wszystkim nauczycielom. Mało nowatorskie, ale przynajmniej w szkole miałyśmy spokój. ~Giana

@ Tłumaczyłam swojej córce, że kolegom podoba się ta „nowa kobieta” w klasie. Niestety, nie umieją sobie z tym poradzić i stąd ich beznadziejne zachowanie (nie chcą, żeby ktoś się domyślił, bo to obciach). Co do wuefu, podejdź do tej sprawy poważnie. Kup córce sportowy biustonosz, luźniejsze dresy, nie zmuszaj do ćwiczeń w pierwszy dzień okresu. Nie dojdziecie do porozumienia? Przekonaj Olę do wizyty u psychologa – pomoże jej przebrnąć przez tę dość trudną część życia. Nie ma co z tym zwlekać. ~Aba

@ Tu lekarstwem jest dobre słowo. Chwal więc córkę ma każdym kroku. Jeśli będzie słyszała od ciebie i ojca (jego akceptacja jest tu bardzo ważna!), że jest superdziewczyną, znów w siebie uwierzy i przestanie zwracać uwagę na głupie docinki kolegów.~Klara

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Córka po urodzeniu syna szybko wróciła do pracy. To ja wychodziłam z nim na spacery, gotowałam obiadki, opowiadałam bajki i grałam w piłkę. Teraz wnuczek ma 11 lat i gdy go całuję, wyciera... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.