Reklama
  • Wtorek, 9 sierpnia 2016 (13:00)

    Nastolatek myśli, że jest dorosły...

Temat został wyczerpany, Kamilko. Nie interesuje mnie pozwolenie „wszystkich rodziców”, w co zresztą nie do końca wierzę – zakończyłam burzliwą rozmowę z moją 16-letnią córką.

Od kilku dni Kamila usiłowała wymóc na mnie zgodę na tygodniowy wyjazd pod namiot. Tuż po zakończeniu roku szkolnego jej znajomi wybierali się na Mazury. Chciała jechać z nimi.

– Przecież nie jestem zakonnicą i coś mi się od życia należy – przekonywała. – Pole namiotowe jest blisko jeziora, a ty słabo pływasz. Nie będę mogła oka zmrużyć z obawy o ciebie. Zrozum córeczko – tłumaczyłam cierpliwie. Nie pomogło, Kamila twardo zapowiedziała, że i tak pojedzie.

Reklama

Tak naprawdę to boję się nie tylko o jej bezpieczeństwo. Według mnie dla 16-latki jest za wcześnie na takie eskapady. Dziewczyna w tym wieku ma pstro w głowie. Na pewno pojawi się alkohol, a może nawet seks, o co nietrudno z dala od rodziców i nocując pod namiotem. Tym bardziej że mają być tam nie tylko koleżanki, ale i starsi koledzy.

– Pani Izo, przecież nie zamknie pani córki na cztery spusty albo nie będzie jej pilnować przez całą dobę – zauważyła sąsiadka, z którą zagadałam się na spacerze.

– Wiele lat temu moja 17-letnia wówczas córka chciała pojechać z koleżankami pod namiot. I ja, i mąż sprzeciwiliśmy się stanowczo. Były płacze, ciche dni, odmawianie jedzenia posiłków. W końcu Beata zniknęła. Na szczęście zostawiła na kuchennym stole kartkę: „Jestem tam, gdzie mówiłam”. Mąż chciał jej szukać, ale w końcu nie zrobiliśmy tego. Wiedzieliśmy już, gdzie jest.

– A co było po powrocie? – zaciekawiłam się. – Wtedy to my z nią nie rozmawialiśmy i musiała długo się starać, by nas udobruchać. No cóż, zakazy nie zawsze działają, a my, rodzice, ponosimy wtedy wychowawcze porażki – zakończyła. Dużo myślałam o tym, co od niej usłyszałam.

– Rzeczywiście, zabronienie wyjazdu do niczego dobrego nie doprowadzi – wieczorem zagadnęłam męża. – To co? Może mam ją łaskawie prosić? – oburzył się Witek. – Nie jedzie i tyle!

Jednak moim zdaniem Kamili trzeba dobrze wyjaśnić naszą odmowę. Wytłumaczyć, że na spędzenie tygodnia tylko z rówieśnikami, bez opieki dorosłych jest jeszcze za wcześnie. Najlepiej, aby sama to zrozumiała, przestała się buntować i przyznała nam rację. Tylko jak to zrobić? Jakie przykłady podać? Co jej powiedzieć, aby do niej dotrzeć?

Izabela Biernacka z Pabianic

@ Miałam podobny dylemat. Mój 17-letni syn wybierał się z kolegami pod namiot. Na początku powiedziałam nie, ale po przemyśleniu zgodziłam się. Wypytałam, gdzie jadą, z kim i zaproponowałam pomoc w transporcie. Zyskałam tym wdzięczność syna i do dzisiaj nigdy mnie nie okłamał. ~Małgorzata

@Nie zakazuj, tylko zaproponuj córce coś w zamian. Przecież pobyt pod na- miotem można zorganizować bliżej domu. W takim miejscu, byście mogli w każdej chwili do niej dotrzeć i pomóc, gdyby tego potrzebowała. To byłby dobry układ.~gość

@ Masz rację, jest na to za wcześnie. Powiedz jej, że jeśli cię nie posłucha, to może już nie wracać. Skoro uważa się za dorosłą, to niech żyje na swój rachunek. ~ssas

@ Dorosłym wydaje się, że młodzi jadą pod namioty tylko w jednym celu. A przecież nie w tym rzecz! My chcemy po prostu się wyszaleć, nawet bez alkoholu. Jako nastolatka musiałam być w domu o 19. i to było straszne. Odbiłam to sobie wszystko, jak tylko osiągnęłam dorosłość. Rodzice nie spali przeze mnie, a ja bawiłam się do rana! Gdyby wcześniej dali mi trochę luzu, byłoby inaczej. ~Sara

@ Kilkunastuletnie dziecko musi już samo myśleć za siebie. Radzę, albo zaufać cór- ce, albo... zwolnić się z pracy i pilnować jej przez 24 godziny na dobę ~Doda

@ Teraz dzieci wcześniej dojrzewają. Pogódź się z tym. I zamiast bezmyślnie mówić nie, szczerze z nią porozmawiaj: o zagrożeniach płynących z bliskości jeziora, alkoholu, seksu. Potraktuj ją poważnie, a nie jak gówniarę. Odpłaci ci zaufaniem i zwróci się do ciebie, gdy będzie miała problem. Zgodź się (alkohol i seks mogą pojawić się i pod domem) i niech obieca, że postara się być rozsądna. ~Aldona

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.