Reklama
  • Poniedziałek, 18 stycznia 2016 (13:05)

    Nastolatek chce zorganizować imprezę. Jak mądrze kontrolować

Nastolatek wchodzący w wiek pierwszych imprez to prawdziwe wyzwanie dla rodziców. Podpowiadamy, jak pozwalać mu na samodzielność, nie tracąc przy tym kontroli.

Sylwester, połowinki, studniówka, karnawał... Dla wielu rodziców właśnie rozpoczyna się wyjątkowo stresujący sezon. Nadchodzi czas, gdy dorastające dziecko zaczyna domagać się pozwolenia na wyjście na wieczorną lub całonocną imprezę. Albo, co gorsze, zażąda możliwości zorganizowania takiej w waszym domu.

Prywatki nastolatków nie mają najlepszej prasy. Tymczasem mają też swoją dobrą stronę. Dla większości dzieciaków to świetna okazja do doskonalenia swoich umiejętności społecznych, walki z nieśmiałością, poszerzania kręgu znajomych.

Reklama

Także o pierwsze miłości. No i trening odpowiedzialności za siebie i innych. Nie nauczą się jej, jeśli aż do wyprowadzki z domu będą siedziały wieczorami z nosem w książce czy komputerze.

Wychodzę, wrócę rano!

Masz prawo się martwić. Ale są sposoby na to, by sobie z tym poradzić! Jeśli zabawa odbywa się poza domem, staraj się skontaktować z dorosłym, który będzie „organizatorem” spotkania.

W tej kwestii masz prawo pozostać głucha na rozpaczliwe jęki syna czy córki, że to „obciach” i żaden inny rodzic nie jest taki nadopiekuńczy.

Masz prawo wiedzieć, kto będzie odpowiedzialny za twoje dziecko w okolicznościach, w których większość dzieci traci zalążki zdrowego rozsądku.

Dzięki rozmowie poznasz adres spotkania, planowaną godzinę powrotu latorośli do domu (czy będą odwiezione, czy gospodarz zamówi im taksówkę itp.). To także możliwość, by poinformować o ewentualnych chorobach (np. cukrzyca, alergia) i scenariuszu postępowania w sytuacji awaryjnej.

Jeśli dziecko ma więcej niż 15 lat, jest duża szansa, że na spotkaniu nie będzie żadnego dorosłego.

Wtedy masz prawo zażądać, aby przedstawiono ci młodego gospodarza. Zaproś go na przykład na obiad po szkole i zapytaj o wszystko, co chcesz wiedzieć. W dniu imprezy ustal z dzieckiem, jak zamierza dotrzeć i wrócić ze spotkania.

O której godzinie ma być w domu. Jeśli planuje nocować u koleżanki/kolegi: o której muszą wyjść z imprezy, kto ich odbierze. Do której da ci sygnał, że już jest na miejscu... Przygotuj się na to, że nie będzie to łatwa rozmowa.

Dlatego podkreślaj, jak ważne jest dla ciebie bezpieczeństwo syna lub córki. Przed wyjściem dziecka upewnij się, że ma naładowany telefon i awaryjną gotówkę, np. na taksówkę.

Wcześniej postaraj się, by jego najbliżsi przyjaciele mieli wasz domowy numer lub twojej komórki. Jeśli uznacie, że to potrzebne, ustal z dzieckiem „sygnał awaryjny”, gdy będzie chcciało, abyś przyjechała je odebrać, ale wstydzi się mówić o tym przy rówieśnikach.

Umówcie się np., że zadzwoni i zapyta o samopoczucie przeziębionej siostry. Zadbaj też o pełny żołądek w dniu imprezy. Zaserwuj na kolację spaghetti albo coś równie węglowodanowego i tłustego zarazem. Jeśli na imprezie pojawi się alkohol, organizm twojego dziecka lepiej sobie z nim poradzi.

Wpadnie dziś do mnie kilka osób!

Nastolatek, który chce się wyrwać z domu na imprezę to nic w porównaniu z dniem, kiedy oznajmi wam, że czas najwyższy zorganizować ją w waszym domu. Wielu rodziców, w desperackim odruchu próbuje zniechęcić nastolatka, przyjmując postawę „chciałeś, to się martw” i ostentacyjnie umywając od wszystkiego ręce. Po czym najczęściej tego żałują.

Dlaczego? Bo uczestniczenie w organizowaniu da ci też możliwość współtworzenia zasad. Dzięki którym jest szansa, że wasze mieszkanie wciąż będzie je przypominać, gdy wyjdą ostatni goście. Dlatego myśl o sobie, jak o współorganizatorze – tym bardziej że prawnie jesteś odpowiedzialna za wszystko, co się na tej imprezie wydarzy. I choćby tylko z tego powodu staraj się cały czas być w pobliżu.

Jeśli mieszkacie w domu, wystarczy, że „dorośli” przeniosą się na piętro i nie będą zbyt często schodzić „po coś do lodówki”. Jeśli mieszkasz w bloku, rozważcie wczesnym wieczorem kino, a później wizytę u... sąsiadów.

Zarezerwuj sobie prawo do wglądu w listę gości. Jeśli jest na niej dziecko znane z tego, że przynosi alkohol, papierosy i rozrabia – masz prawo nie zgodzić się na obecność w twoim domu. Zerknij też na facebookowy profil twojego dziecka.

Aby zawczasu udało się zmienić status „impreza otwarta dla wszystkich” na „zamknięte wydarzenie prywatne”. Na kilka dni przed imprezą usiądź z dzieckiem i ustalcie pewne zasady. Możecie je nawet spisać. Wraz z konsekwencjami za złamanie tych zasad.

Ustalcie, co jest dozwolone, a co pod żadnym pozorem nie wchodzi w grę; np. jaka część waszego mieszkania jest dostępna dla gości, a gdzie nie mają wstępu.

Do kiedy i przez kogo mieszkanie ma być posprzątane, zarówno przed imprezą, jak i po niej. Ustalcie, do kiedy twoje dziecko ma czas, by uprzedzić o prywatce sąsiadów.

Możemy otworzyć szampana?

Alkohol to z reguły największy stres rodziców. Nie bez powodu – ponad 50 proc. piętnastolatków przynajmniej raz próbowało alkoholu. Im starsze dziecko, tym większe prawdopodobieństwo, że pojawi się pokusa, by przemycić butelkę piwa czy wina na spotkanie. Aby dać dzieciakom poczucie dorosłości, możesz rozważyć zakup bezalkoholowego piwa i cydru.

Jeśli twoje dziecko jest pełnoletnie, możecie dyskutować np. o lekkim piwie. Albo razem przygotować poncz. Jeśli zdecydujesz się pozwolić osiemnastolatkowi na piwo czy sylwestrowego szampana, staraj się jednocześnie ograniczać ilość słonych przekąsek – chipsy czy nachosy bardzo zwiększają pragnienie. A podekscytowany imprezą nastolatek, mając do wyboru piwo lub wodę, raczej nie ugasi pragnienia wodą...

Dużo trudniej jest kontrolować problem alkoholu, gdy dziecko wychodzi z domu. Dlatego lepiej nie unikaj tematu. Usiądźcie kilka razy razem i porozmawiajcie, czym jest alkohol, jak działa. Twoje dziecko musi wiedzieć, jak ma się np. ilość wypitego wina czy piwa do wieku czy masy ciała.

Rozmawiając o alkoholu – nie strasz. W ten sposób nic nie osiągniesz. Staraj się raczej tłumaczyć. I dawać konkretne wskazówki, np. jedno piwo (drink) na godzinę.

Maksymalnie trzy danego wieczoru. Po każdym drinku alkoholowym, jeden typu „virgin” albo szklanka soku pomarańczowego. Jeśli twoje dziecko przyjmuje na stałe jakieś leki, musi wiedzieć, czy w ogóle może pić alkohol. Jeśli okaże się, że nie, ale wstydzi się o tym mówić kolegom albo zwyczajnie nie chce, lecz stresuje go presja rówieśników, opracujcie wymówki, np.: nazajutrz rano ma ważny mecz lub trening. Albo badania. Albo lekcje prawa jazdy.

Czy to przyzwolenie na kłamstwo? Oczywiście. Pewnie, że lepiej byłoby nauczyć dziecko asertywności wcześniej, ale za dziesięć dwunasta w sylwestra rzadko kiedy jest na to czas.

Tekst: Aneta Olkowska

Olivia
Więcej na temat:nastolatek | nastolatka | alkohol | aneta | impreza

Zobacz również

  • Moja 16-letnia wnuczka wróży z kart i wierzy w magiczną moc różnych przedmiotów. Mnie też przyniosła rzeczy, które mają odstraszać złe moce i przyciągać dobre. Nadąsała się, gdy ich nie przyjęłam.... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.