Reklama
  • Piątek, 30 października 2015 (13:06)

    Moja córka jest nadgorliwa

Co tam niesiesz? – spytałam moją 13-latkę. Targała ze sobą jakiś zwój materiału.

– To firanki z naszej klasy – wydyszała Daria. – Pani powiedziała, że przydałoby się je odświeżyć. Zgłosiłam się od razu, bo nie było chętnych, a ty masz wolny weekend. Wypierzesz je, dobrze? – Daria, przesadzasz. Już ci mówiłam, żebyś takie rzeczy uzgadniała ze mną. I co?

Teraz oczekujesz, że cały weekend spędzimy na praniu, suszeniu oraz prasowaniu tych firan? Nie pomyślałaś, że mogę mieć inne plany albo chcę po prostu odpocząć? Daria posmutniała. Po chwili ciężko westchnęła: – Chciałam... być użyteczna. – Szkoda, że moim kosztem. Znowu! – nie wytrzymałam.

Reklama

Odkąd córka poszła do gimnazjum, coś w nią wstąpiło. Najpierw zapisała się na wszystkie zajęcia pozalekcyjne, które ze sobą nie kolidowały. Nieważne, czy były zgodne z jej zainteresowaniami, czy nie. – Co ty robisz, dziecko? Nie dasz rady! – zaoponowałam. – Mamo, trzeba się pokazać od jak najlepszej strony. Nauczycielom i kolegom – odparła.

– Przynajmniej na początku. Wiesz, jakie wrażenie zrobiłam na wszystkich, gdy na przerwie wyszukałam w smartfonie i błyskawicznie ściągnęłam najnowszą grę?

Wszystko na pokaz

– Orientuję się nawet którą – przerwałam jej. – Zainstalowałam w nim aplikację, taką kontrolę rodzicielską. Teraz wiem, co czytasz w internecie i mam pewność, że na pewne strony nie będziesz mogła zajrzeć. A wracając do tych dodatkowych zajęć. Moim zdaniem trzeba rozwijać swoje zainteresowania, a nie rozdrabniać się bez sensu. I proszę, nie zgłaszaj się już do niczego. Myślałam, że zrozumie. Niestety, tak się nie stało.

Kiedy poszłam na zebranie, dowiedziałam się, że Daria już wcześniej obwieściła wychowawczyni, że przystąpię do trójki klasowej. Tak mnie to zaskoczyło, że nie zaprotestowałam, chociaż odkąd mąż wyjechał do pracy do Niemiec, nie mam czasu na dodatkowe zajęcia. Po powrocie do domu znów wzięłam Darię na rozmowę.

– Nie życzę sobie, żebyś w takich sprawach decydowała za mnie! Jak mogłaś? – Chciałam dobrze – zasmuciła się córka. – Wiesz, jak pani się cieszyła, gdy cię zgłosiłam? Jak widać Daria nadal nic nie rozumie z moich tłumaczeń. Pytam ją, dlaczego to robi, ale nie potrafi tego dobrze wyjaśnić. Chyba chce się przypodobać nauczycielom i zrobić na nich dobre wrażenie.

Powtarzam mojej dziewczynce, że najlepiej wyjdzie na tym, jak będzie dobrze się uczyć, a nie siedzieć tylko w internecie i robić z siebie „dyżurną ochotniczkę” do wszystkiego. Ale ona jest głucha na moje argumenty. Jak jej wytłumaczyć, że zachowuje się bez sensu? Jolanta Czapa z Rawicza.

Zdaniem internautek

@ Daria chce zwrócić na siebie uwagę. Może w poprzedniej szkole nikt się z nią nie liczył, więc teraz chce być tą, o której wszyscy dobrze mówią. Poświęcaj córce więcej czasu i pokaż, że jest dla ciebie ważna. Z czasem przestanie wyrywać się do wszystkiego. ~kola

@Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Powiedz swojej dziewczynie, że, owszem, będzie ulubienicą wychowawczyni, ale za cenę wielkiej samotności w klasie. ~woźny

@ Powinnaś się cieszyć, że jest uczynna i inni mogą na niej polegać. To nic złego, że córka chce pokazać się z jak najlepszej strony. A jeśli chodzi o zadania, które wyznacza ci córka, to niech zawsze robi je razem z tobą. ~Martyna

@ Trzeba ją dobrze pilnować! Nie tylko w świecie realnym, ale i wirtualnym. Nie wiadomo, co strzeli jej do głowy. Kontroluj ją w internecie bez skrupułów.~lu

@ Nie rozumiem problemu. Pochwalić dziecko, że daje z siebie wszystko. To piękne w naszej rzeczywistości szukania frajerów. Ale niech to robi sama, nie rękami matki. Dziewczyna ma 13 lat i nie umie obsługiwać pralki? Jeśli chce zaistnieć w szkole, to niech sama pierze te firanki.~ja

@ Znam takich cwaniaków. Na początku pokazują się z dobrej strony: zgłaszają się, prawią komplementy nauczycielom (potem pracodawcom), a później osiadają na laurach. Lecą na tzw. dobrej opinii. Powiedz Darii, że ani w szkole, ani w pracy nikt takich nie lubi, więc niech zachowuje się normalnie. ~Dalia

@ Moim zdaniem niedługo jej przejdzie. Zmęczy się tym zgłaszaniem i pomocą. Proszę uzbroić się w cierpliwość i nie dramatyzować.~mama

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Nie | córka | Niemiec | Pani

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.