Reklama
  • Środa, 30 marca 2016 (15:00)

    Mój syn złodziejem?

Przez myśl mi nawet nie przeszło, że mój Maciek mógł zrobić coś takiego. I to nie jeden raz.

Dzień dobry, chciałbym z panią porozmawiać – zaczepił mnie właściciel naszego osiedlowego sklepu i od razu przeszedł do rzeczy. – Wczoraj złapałem pani syna na kradzieży. W takim sklepie, jak ten, zawsze zdarzają się drobne braki. Od kilku miesięcy przestały być drobne. Okazało się, że to tutejsze dzieciaki... Niestety, pani syn też – westchnął. – Raz i drugi wytargałem przyłapanego za uszy, ale jak jeden przestaje, to inny zaczyna...

– Jest pan pewien, że mój syn? – zatkało mnie. – Tak. Często przecież tu panią widuję z Maćkiem. Wczoraj po szkole próbował wynieść baton i żelki. Kiedy go zawołałem, rzucił wszystko i uciekł.  – Ja... – byłam czerwona ze wstydu. – Bardzo pana przepraszam. Porozmawiam z synem...

Reklama

– Niech pani to zrobi. Nie chcę zawiadamiać policji, ale jeśli oni nie przestaną, to będę zmuszony – dodał. Gdy dotarłam do domu, zawołałam mojego 12-latka na rozmowę. – O co chodzi z tymi kradzieżami? – spytałam surowo. – Z jakimi kradzieżami? – Pan Markowski ze sklepiku mówił, że podkradasz słodycze. – Oj, tam. To żadna kradzież, wszyscy tak robią.

– Maciek! – nie wytrzymałam. – Jak możesz! Oczywiście, że to kradzież! Czy ja albo tata kiedykolwiek wychodzimy ze sklepu z czymś, czego nie kupiliśmy? – No nie... – zamruczał. – Ale wszystkie dzieciaki biorą coś od czasu do czasu. To przecież nic złego. – A kto tak powiedział?. – No, chłopaki – odparł hardo.

– Ani mi się waż z nimi zadawać – postanowiłam. – Nie będę tolerowała kradzieży. Bo to jest kradzież. Jak jeszcze raz się coś takiego zdarzy, to powiem ojcu, a wtedy nie będziesz mógł usiąść przez tydzień!  Maciek spochmurniał. Ojciec nigdy go nie uderzył, ale groźba, że może to zrobić, nadal działała.

– No dobra... nie będę... – A za karę przez miesiąc masz po szkole od razu wracać do domu. I żadnych kontaktów z tymi chłopakami! Byłam pełna nadziei, że Maciek zrozumiał, o co mi chodzi. Ale wieczorem usłyszałam, jak przez telefon komuś mówił, że trzeba odpuścić Markowskiemu i znaleźć inne źródełko.

A ja czuję się bezradna. Bo jak mam przemówić do rozsądku mojemu dziecku? Jak sprawić, żeby zrozumiał, że to, co robi, jest naprawdę złe. Powiedzieć mężowi, a może poprosić o pomoc jakiegoś policjanta, żeby syna postraszył? Na razie chodzi o drobiazgi, ale nie chcę, żeby sięgnął po droższe rzeczy... To trzeba zdusić w zarodku. Tylko jak? Paulina Radzewicz z Płońska.

Opinie czytelniczek

@ Schowaj wstyd i dumę do kieszeni i porozmawiaj z jego wychowawczynią. Niech zaprosi policjanta na godzinę wychowawczą – to z pewnością zrobi wrażenie na dzieciach. Policjant powie im, co grozi za kradzież i zrozumieją, że to nie przelewki.~zuzia60

@ Robił tak, ponieważ wszyscy pobłażają zamiast reagować. Zarówno właściciel sklepiku jak i ty. Syna powinna spotkać kara. Inaczej niczego się nie nauczy.~tamisia

@Ukrywasz tak poważną sprawę przed ojcem dziecka? Powinien od razu się dowiedzieć i odbyć z synem męską, lecz spokojną rozmowę. Jeśli to nie podziała, to możecie wybrać się z Maćkiem do zakładu poprawczego. Na pewno coś do niego dotrze, gdy zobaczy, co go czeka, gdy się nie zmieni. ~Marta

@ To kradzież, a nie sprytne zdobywanie łupów. Dlatego jak najszybciej odizoluj syna od kolegów, z którymi teraz się zadaje, bo stanie się taki jak oni. ~Łucja

@ To wpływ grupy. Moim zdaniem chłopcy popisują się przed sobą. Wyjaśnij synowi, że to nie spryt. Jeśli chce zaimponować kolegom, niech trenuje (karate, dżudo, piłkę nożną) czy pokusi się o oryginalne hobby. Takie umiejętności przydadzą mu się też w życiu. ~Emilka

@ Nie zastanawiaj się, tylko działaj! Dlaczego nie zareagowałaś, gdy usłyszałaś rozmowę o poszukiwaniu nowego źródełka? Powiedz to mężowi, a właściciela sklepiku poproś o jedną rzecz – jeśli jeszcze raz przyłapie Maćka, niech wzywa policję. Syn naje się wstydu i może wtedy zrozumie, że źle postępuje. ~Danka

@ To tylko dziecięce wygłupy. Nie martw się, niedługo przestanie, zobaczysz. ~jkl

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Nie | ma | Tak | Polska Akademia Nauk | Ja

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.