Reklama
  • Czwartek, 7 lipca 2016 (14:00)

    Jak odciągnąć dziecko od komputera?

Komputer i internet są ciągle obecne w naszym życiu. Ale jeśli zauważyłaś, że twoje dziecko na całe godziny przepada w tej wirtualnej rzeczywistości, warto zacząć temu przeciwdziałać.

Twój nastoletni syn lub córka przesiaduje bez przerwy przed komputerem, tabletem lub smartfonem, a ty czujesz, że tracisz kontakt ze swoim dzieckiem? A może masz wrażenie, że poza tym wirtualnym światem nic twojej pociechy nie interesuje? To zmartwienie wielu rodziców współczesnych nastolatków. Dzisiaj coraz mniej liczy się podwórko, wspólne gry czy szaleństwa na rowerze z grupą rówieśników.

W obecnym świecie młody człowiek, chcąc nie chcąc, właściwie musi umieć się orientować w wirtualnej rzeczywistości. Dlatego radykalne wyjście, czyli zakaz używania wszelkiej maści elektronicznych urządzeń, raczej nie pomoże naszym relacjom. Wręcz przeciwnie – może sprawić, że dziecko zupełnie się od nas odwróci, zamknie się w sobie i zacznie kłamać.

Wspólne spędzanie czasu

Reklama

Musimy sobie zdać sprawę, że nie wygramy tej walki z elektroniką. Jedyne, co możemy zrobić, to nie zakazywać, tylko spróbować zbliżyć się do naszego dziecka i odciągnąć je od wirtualnego świata, pokazując, że rodzina i otoczenie też mogą być ciekawe.

Idealne do tego celu byłyby wspólne wakacje, podczas których z dala od kolegów i być może zasięgu internetu moglibyśmy spróbować znaleźć nić porozumienia z naszym nastolatkiem.

Ale na takie urlopy nie zawsze mamy czas i odpowiednie fundusze. Dlatego wybierzmy nieco prostsze i zdecydowanie tańsze rozwiązanie, czyli wyjazd na weekend albo jednodniowy wypad za miasto. Świetne na tego typu wycieczki są rowery – zapewniają aktywność fizyczną, poza tym pozwalają z bliska obcować z przyrodą i dają radość wspólnej przejażdżki. Jeśli nie dysponujemy rowerami, może uda się pożyczyć sprzęt od rodziny czy sąsiadów.

Odpowiednie miejsce

Ważne, żeby na taki wypad pojechać całą rodziną. Jest szansa, że nastolatek poczuje się częścią grupy i zechce aktywnie uczestniczyć w naszej eskapadzie. Wybierzmy miejsce znajome, które wszystkim nam dobrze się kojarzy, lub coś zupełnie nowego.

Na pewno w promieniu kilku czy kilkudziesięciu kilometrów od naszego domu jest jakiś las, jezioro, rzeka czy miasteczko, w którym nigdy nie byliśmy. Będzie więc także okazja do poznania najbliższej okolicy.

Czas tylko dla rodziny

Postarajmy się, żeby atmosfera była miła i rodzinna. Rozmawiajmy, ale też słuchajmy, co nasze dziecko ma nam do powiedzenia. Może zdradzi nam, czym fascynuje się w internecie lub jakie gry uwielbia. Niech będzie to czas na wzajemne polubienie się i zrozumienie.

Pozwólmy, by dziecko przede wszystkim dobrze się z nami poczuło. Nie róbmy wyrzutów o złe oceny, nie kłóćmy się, nie wyciągajmy na siłę sekretów i nie krytykujmy ani dziecka, ani jego kolegów. Pamiętajmy, że każdy potrzebuje miejsca, gdzie czuje się bezpieczny. Niech takim miejscem będzie nasza rodzina.

Wciągnij nastolatka do organizacji wycieczki

Warto zaangażować nasze dziecko do planowania wyprawy. Przedstawmy mu swoje propozycje i spytajmy o zdanie. Może samo chce zwiedzić coś w okolicy lub na przykład myśli o spływie pobliską rzeką czy spędzeniu nocy w namiocie. Nie odrzucajmy od razu jego pomysłów – może po drobnej korekcie uda się je zrealizować. Pozwólmy też naszemu nastolatkowi być odpowiedzialnym za jakąś ważną część wycieczki, np. ustalenie trasy.

Jeśli mamy więcej starszych dzieci, możemy zlecić im opracowanie zwiedzania zabytków. Niech każdy poszuka na własną rękę informacji o danym zamku czy gatunkach roślin i zwierząt, by później opowiedzieć o tym na miejscu.

Naj

Zobacz również

  • Córka po urodzeniu syna szybko wróciła do pracy. To ja wychodziłam z nim na spacery, gotowałam obiadki, opowiadałam bajki i grałam w piłkę. Teraz wnuczek ma 11 lat i gdy go całuję, wyciera... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.