Reklama
  • Środa, 30 marca 2016 (08:05)

    Córka się cieszy, gdy inni się kłócą

Tak cieszyłam się na zjazd rodzinny, tyle osób przyjechało! A ta smarkula, moja córka, doprowadziła do tego, że prawie wszyscy się na siebie poobrażali! – żaliłam się przyjaciółce.

– A co się stało? – Klaudia skłóciła ze sobą wszystkie kuzynki! Marysi, córce mojego brata, powiedziała, że Aurelia, starsza córka mojej siostry stwierdziła, że jest gruba. Stefci, młodszej siostrze Aurelii, zdradziła, że Marysia wyśmiała jej sukienkę i fryzurę. Tomkowi, bratu Marysi, naopowiadała, że Aurelia się w nim kocha....

Reklama

Wyobrażasz sobie, jaka awantura była? Myślałam, że się ze wstydu spalę, jak zaczęliśmy ten galimatias wyjaśniać. A wiesz, co ta smarkata powiedziała, jak spytałam ją, dlaczego to zrobiła? – Co? – Że przynajmniej coś się działo! Rozumiesz?

– Czternastolatki to są jednak dziwne... I co? Opamiętała się? – Nie. Jest coraz gorzej. Przy najbliższej okazji porozmawiałam bowiem sobie z kolegami i koleżankami Klaudii. Okazało się, że ciągle komuś coś opowiada. Najpierw wszyscy się ze wszystkimi w klasie z jej powodu kłócili, ale teraz już po prostu nikt nie wierzy w jej słowa. A moja córka nic sobie z tego nie robi, jak widać.

Nie mam pojęcia, dlaczego napuszczanie ludzi na siebie sprawia jej taką wielką frajdę. Najwyraźniej ją ma, skoro postanowiła przenieść tę wstrętną zabawę do domu.

– Klaudia, to obrzydliwe, co robisz! – palnęłam jej kazanie. Tłumaczyłam, że nie wolno tak postępować. Że po pierwsze kłamie, co samo w sobie jest złem, a po drugie tym, co mówi, wyrządza krzywdę wielu osobom. A tak nie wolno. Niestety, bardzo szybko przekonałam się, że spłynęło po niej to wszystko jak woda po kaczce.

Wczoraj zadzwoniła do mnie teściowa: – No wiesz, Magda – zaczęła nieco obrażonym tonem. – Mogłaś powiedzieć wprost, że nie lubisz sernika z rodzynkami!  – Ja? – zdziwiłam się. – Przecież lubię. – Tak tylko mówisz, a potem dziecku się żalisz, że musisz jeść...

– Kto ci coś takiego powiedział? Oczywiście, okazało się, że Klaudia! Na szczęście wyjaśniłam sprawę z teściową, ale boję się, co jeszcze moja córka wymyśli, żeby mieć rozrywkę.

Jak jej przetłumaczyć, że to, co robi jest po prostu paskudne? Dlaczego w ogóle nie myśli o innych? Dlaczego nie myśli też o tym, że nikt jej nie będzie wierzył, no i nikt jej nie będzie lubił. Koniecznie muszę zmienić jej zachowanie, ale jak?

Opinie internautek

@ Reaguj natychmiast, jak tylko dowiesz się o takim zachowaniu. Od razu zwracaj na to uwagę i demaskuj jej kłamstwa. Bo to ona ma poczuć się winna i to ona powinna wytłumaczyć się przed tymi, których chce skłócić. Może poczuje się głupio i przestanie tak robić. ~Ela

@Ona ma za dużo czasu i pewnie się nudzi. Dlatego powinnaś zapełnić jej dzień. Niech przejmie część twoich obowiązków: gotowanie, pranie, sprzątanie. To wszystko między odrabianiem lekcji i uczeniem się do sprawdzianów. Już po kilku dniach odechce się jej takiej paskudnej rozrywki. ~dobrarada

@ Sama zacznij fabrykować informacje o niej do znajomych. Terapia wstrząsowa może odnieść sukces. ~podpo

@Bardzo ci współczuję. Moim zdaniem Klaudia ma zły charakter. Nie dość, że kłamczucha, to jeszcze czuje satysfakcję z tego, że inni cierpią i są smutni. Radzę iść z nią jak najszybciej do psychologa.~mikołajka @

Tak się kończy bezstresowanie wychowanie! Pociechy robią, co chcą, a rodzice nie są w stanie do nich dotrzeć i nie umieją ich nauczyć szacunku do drugiego człowieka.~dfa

@ Znajdź przyczynę takiego postępowania. Może doświadczyła tego samego i teraz się mści (i będzie nadal, bo najwidoczniej sprawia jej to satysfakcję). Porozmawiaj z nią szczerze: raz, drugi, trzeci, aż do skutku. Może wyjawi ci, co jej leży na sercu. Gdy się wypłacze, poczuje się lepiej i, miejmy nadzieję, przestanie być taka wredna... ~Tamara

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Tak | Klaudia | córka | Nie | iNNi | Inni | Ona | O.N.A. | ona | Ja | kto | magda | Tamara

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.