Reklama
  • Wtorek, 12 kwietnia 2016 (09:05)

    Córka chodzi na wagary. Co robić?

Kamila kolejny raz opuściła lekcje – poinformowała mnie telefonicznie wychowawczyni mojej 14-letniej córki. Dominika Łuczak z Bydgoszczy.

Zaskoczyła mnie tym. Kiedy dowiedziałam się w grudniu, że Kamila wagaruje, przeprowadziłam z nią poważną rozmowę. – Tak nie może być! – mówiłam surowo. – Szkoła to twój podstawowy obowiązek. Co by to było, gdybym ja sobie do pracy raz chodziła, raz nie?  – Oj, tam – Kamila machnęła ręką.

– Czasem po prostu potrzebuję trochę wolności. – Nie czepiałabym się, gdybyś opuściła jedną, dwie lekcje, ale nie aż tyle! Co robisz w tym czasie?  – A chodzimy tak sobie z Anką, do kina, do parku... 

Reklama

– Ach, więc to przez Ankę! – wybuchłam. – Znowu się jej czepiasz! – zezłościła się córka. – Dopóki się z nią nie zaczęłaś prowadzać, nie uciekałaś ze szkoły – zauważyłam. – Mamo, mam własny rozum! – Kamila, mówię serio – wróciłam do najważniejszego.

– Jeśli nie przestaniesz, dostaniesz szlaban i zakaz kontaktów z tą dziewuchą. Rozumiemy się? Wydawało mi się, że dotarło to do niej. Kiedy po feriach wróciła do szkoły, bardziej jej pilnowałam, wypytywałam, co było w szkole, jak minęły lekcje.

Zaglądałam do zeszytów, czego już dawno nie robiłam. Nawet się na to tak bardzo nie burzyła, a teraz ten telefon…

Okazało się, że kłamała i nadal wagarowała

To pewnie przez Ankę i jej znajomych! Córka wyraźnie zmieniła się na gorsze po jej poznaniu. Na początku cieszyłam się z tej znajomości. Wcześniej Kamila czuła się w klasie trochę obco. Kilka razy była zaproszona na czyjeś urodziny, ale z nikim się nie przyjaźniła. Z Anką niedawno znalazła wspólny język. Jednak nie mogę pozwolić na to, żeby lekceważyła naukę. I mnie.

– Ty jej grozisz szlabanem? – zdziwił się mój brat. – Ja to bym ją już dawno zamknął w domu i odprowadzał do szkoły. I odbierał z niej, dopóki by nie nabrała rozumu. Łatwo mu mówić! Pracuję na poczcie, mam zmiany. Mąż jest kierowcą, wciąż w rozjazdach.

Przecież nie rzucimy pracy! Muszę przetłumaczyć Kamili, jak ważne jest, żeby się uczyła, chodziła do szkoły i traktowała naukę poważnie. Przecież to jej inwestycja w przyszłość. Tylko jak to zrobić, żeby chciała słuchać i zrozumiała?

Opinie czytelników

@ Jak najszybciej odseparuj swoją córkę od koleżanki. To ona ma na nią zły wpływ. Sprawdź dokładnie, co to za dziewczyna. I nie zważaj na protesty. Jesteś matką i jeśli czujesz, że dzieje się coś złego, działaj. ~matka

@A ty nie wagarowałaś czasem? Jednak nie same wagary są problemem, ale to, jak ona je traktuje. Nie jak coś wyjątkowego, przeżywanego od czasu do czasu z dreszczykiem emocji, ale jak odsapnięcie, które jej się należy. Myślę, że żadne kary (w tym zaprzestanie znajomości z Anką) nie pomogą, wręcz zaszkodzą. Pomoże tylko rozmowa. ~Werka

@ Kamila chce zwrócić na siebie uwagę. Pewnie Ania była jedyną osobą, która się nią zainteresowała. Dlatego jest dla twojej córki taka ważna i robi to, co tamta.

Poświęć jej więcej czasu. Ona nie tylko chodzi do szkoły (lub nie). Ona też ma swoje sprawy, problemy, uczucia, nad którymi warto się pochylić. ~istota6

@ W tej chwili twoja córka ma jeden obowiązek – uczyć się. Nie wykonuje go, więc nie powinna nic od ciebie dostać. Żadnego kieszonkowego, nowych ubrań. Bo za co masz ją nagradzać – za wagarowanie, lekceważenie rodziców i myślenie tylko o sobie?~werd

@ Dzieci robią co chcą, a rodzice bezradnie rozkładają ręce... Dlatego, że uwagę skupiają na rzeczach materialnych, nie na wychowywaniu pociech. Córka wagaruje, bo ty nie umiesz wyegzekwować od niej właściwego zachowania. Nie nauczyłaś jej szacunku do ciebie i docenienia tego, co ma. ~Katarzyna

@ To taki wiek. Kamili się wydaje, że przez wagarowanie i szukanie, jak to nazywa, „oddechu”, stanie się ważniejsza, trochę lepsza od innych. Myślę, że to także rodzaj buntu przeciwko codzienności. Niedługo przestanie, bo taka poza po prostu jej się znudzi. ~Łucja

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:mila | córka | na | córki | Nie | Tak | Ja | ania | Ach | oj | dzieci | P

Zobacz również

  • Kilka miesięcy temu nasza 15-letnia córka oświadczyła, że chciałaby wracać z imprez następnego dnia, a nie o północy, jak ustaliliśmy. Nie zgodziliśmy się. Sytuacja powtórzyła się kilka razy,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.